Jak zdobywać duże kontrakty produkcyjne: przewodnik dla zarządów

Aktualizacja: 4 min czytania

Kontrakty produkcyjne B2B wygrywa się procesem: listą właściwych firm, dotarciem do dwóch osób w każdej z nich i partią próbną, a nie czekaniem na przetarg. Duże umowy prawie nigdy nie przychodzą z formularza na stronie. Przychodzą do zakładów, które przez miesiące były obecne u właściwych ludzi, zanim u tych ludzi pojawiła się potrzeba. To jest praca do zaplanowania na poziomie zarządu, bo dotyczy mocy, finansów i priorytetów całej firmy.

Jak naprawdę kupują duzi

W firmie zatrudniającej kilkaset osób decyzja o nowym dostawcy to proces, nie impuls: potrzebę zgłasza technolog lub produkcja, kupiec szuka kandydatów wśród firm, które zna lub szybko znajduje, dział jakości kwalifikuje, a zarząd zatwierdza warunki. Nowy dostawca wchodzi najczęściej w trzech sytuacjach: obecny zawodzi terminami lub jakością, polityka firmy wymaga drugiego źródła, albo pojawia się nowy projekt. Żadnej z tych chwil nie da się przewidzieć z zewnątrz, dlatego wygrywa ten, kto jest znany kupcowi, zanim ta chwila nadejdzie.

Lista celów: 30 do 50 firm zamiast wszystkich

Strategia kontraktowa zaczyna się od listy. Kryteria: firmy, dla których Twoje technologie są naturalnym uzupełnieniem, w zasięgu logistycznym, o skali dającej serie, nie jednostki, i najlepiej z branż, gdzie masz choć jedną referencję. 30 do 50 firm to liczba, którą dwuosobowy zespół jest w stanie realnie obrabiać kwartał po kwartale. Lista tysiąca firm to nie ambicja, tylko brak decyzji.

Szukasz dużych odbiorców dla swojej produkcji?739 985 758

Dotarcie: kupiec plus technolog

W każdej firmie z listy namierz dwie osoby: kupca odpowiedzialnego za Twoją kategorię i osobę techniczną (technolog, szef produkcji, konstruktor). Kupiec decyduje o wejściu, technolog o tym, czy w ogóle jesteś rozważany. Kanały dotarcia w kolejności skuteczności: LinkedIn z krótką wiadomością o ich problemie, mail z teczką dostawcy, telefon. Rytm: kontakt z nowym konkretem co 3 do 4 tygodnie, bo potrzeby wracają falami. Jak prowadzić to systemowo, rozbieramy w tekście o social sellingu:

LinkedIn jako maszyna do kontraktów

Teczka dostawcy gotowa zawczasu

Gdy kupiec odpowie "proszę przysłać informacje", masz 24 godziny, żeby nie wypaść z gry. Teczka gotowa wcześniej: karta firmy na jedną stronę (technologie, park, moce, certyfikaty), lista referencyjnych realizacji bez łamania NDA, dane finansowe potwierdzające stabilność, draft ankiety dostawcy wypełniony w 80 procentach, bo te ankiety są do siebie podobne. Zakład z gotową teczką wygląda jak firma, która robi to nie pierwszy raz: i o to chodzi.

Od partii próbnej do umowy ramowej

  1. Zaproponuj niski próg wejścia: detal niekrytyczny, krótka seria, jasna wycena i termin.
  2. Dowieź partię próbną wzorcowo: termin co do dnia, dokumentacja kompletna, komunikacja wyprzedzająca.
  3. Po odbiorze poproś o ocenę i zapytaj o kolejne detale: to moment najwyższej otwartości klienta.
  4. Przy trzecim, czwartym zamówieniu zaproponuj rozmowę o harmonogramie i warunkach ramowych: wolumeny, ceny z waloryzacją, terminy.
  5. Rozszerzaj współpracę o kolejne rodziny detali, zanim zrobi to konkurencja.

Horyzont czasowy i cierpliwość zarządu

Realny cykl od pierwszego kontaktu do kontraktu to w przemyśle 6 do 18 miesięcy. Największym ryzykiem programu kontraktowego nie jest odmowa klienta, tylko zarząd, który po czterech miesiącach bez podpisu wyłącza działania: wtedy cała zbudowana obecność przepada. Program planuj na minimum rok, z miernikami pośrednimi (rozmowy, ankiety, audyty, partie próbne), żeby było widać postęp, zanim pojawią się podpisy.

Najczęstsze pytania

Ile trwa zdobycie kontraktu?
Od pierwszego kontaktu do umowy zwykle 6 do 18 miesięcy; partie próbne pojawiają się wcześniej, po 2 do 6 miesiącach.
Czy bez certyfikatów jest sens?
Zależnie od branży: bez ISO 9001 część drzwi jest zamknięta, ale wiele firm kwalifikuje audytem własnym. Zacznij od klientów, których wymagania spełniasz dziś, certyfikację prowadź równolegle.
Kto w firmie ma to prowadzić?
Właściciel lub członek zarządu jako twarz plus jedna osoba do systematyki (lista, kontakty, teczka). Oddanie tego wyłącznie handlowcowi od bieżączki zwykle kończy się niczym.
Ile kontraktów to bezpieczny portfel?
Minimum trzy u różnych klientów, z największym poniżej 40 procent przychodu. Jeden duży kontrakt to nie strategia, tylko zakład o całą firmę.